krivinis, fotolia.com, #121673241

Czy zdrada małżeńska zawsze prowadzi do przypisania winy za rozkład pożycia?


Zdrada małżeńska to jeden z głównych powodów rozwodów. Oprócz nałogów czy problemów z agresją małżonkowie często zarzucają sobie przed sądem niewierność. Czy jednak zawsze osoba jej winna będzie musiała ponieść całą winę za rozpad małżeństwa?

Na początek przytoczmy tu orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1951 roku [C 735/50 (NP 1951, nr 12, s. 14)]. Mówi ono, że „naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowanie się małżonka wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości”.

Zdrada, czyli wina?

Okazuje się jednak, że nie zawsze wspomniane orzeczenie jest głównym wyznacznikiem winy. Związek jednego małżonka z innym partnerem, jeszcze w czasie trwania małżeństwa, lecz już po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie jest wystarczającą podstawą, by przypisać temu małżonkowi winę za ów rozkład.

Jak rozumieć to w praktyce? Otóż oznacza to, że jeśli najpierw para rozstała się np. z powodu pijaństwa i agresji żony, a następnie mąż wszedł w nowy związek, nie zostanie on obarczony winą za rozkład pożycia małżeńskiego wskutek zdrady żony z inną kobietą.

Warto dopiąć swego?

W sprawach rozwodowych często zdarza się, że sędziowie sugerują, że dla małżonków lepsze będzie odstąpienie od orzekania o winie. Uzasadniają to ewentualnym negatywnym oddziaływaniem na przyszłe relacje stron. Dodatkowo wiąże się to z silnym stresem oraz emocjami. Często rzeczywiście jest tak, że para chce orzec winę jednego z małżonków, po to, by dać upust swojej złości. Jednak czasami warto zawalczyć o swoje – rozwód bez orzeczenia o winie wcale nie musi poprawić relacji między członkami rodziny, a za to dalsze lata mogą okazać się trudne za sprawą poczucia niesprawiedliwości.

Wszystkich, którzy potrzebują pomocy prawnej przy rozwodzie, serdecznie zapraszam do kontaktu.